środa, 13 kwietnia 2011

Nierozumiem...


Moja pani wychowawczyni się na mnie uwzięła. Gdy coś się stanie zawsze na mnie,cały czas mówi mojej mamie że ja gadam na lekcjach. To prawda ale nie cały czas. Ta pani gada mojej mamie same głupoty i mama jest na mnie zła.Tak samo pan od wychowania fizycznego. Nie mogę postrykać palcami bo już mówi "panno Sabino dzieje ci się coś".Kiedyś było tak, że nie chciałam grać w tej drużynie w której miałam i parę dni po tym powiedział:"Sabina jak masz płakać że nie jesteś z Malwiną w dróżynie to od razu usiądź na ławkę". A jeszcze wcześniej jak spóźniłam się na lekcje 2 min. to do mnie "Ksz Ksz pod ścianę". Zwrócił się do mnie jak do psa.Wkurzył mnie bardzo taki text. O wiele bardziej wolałam panią od wychowania fizycznego ale na razie nie może pracować i ten pan ją zastompił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz