wtorek, 12 kwietnia 2011

Wtorek-dzień...


Dziś rano gdy wstałam ubrałam się zjadłam śnidanie i oglądałam telewizję.Póżniej o 11 godz. wyszłam do szkoły. Po drodze spotkałam 2 kolegów wracających z kina.Gdy doszłam do szkoły zauważyłam że Ci co wrócili z kina idą do domu a ja i paru znajomych co nie pojechali mają się uczyć.Bardzo się wtedy wkurzyłam o tą niesprawiedliwość. Naszczęście Malwina też była w szkole.Po szkole wróciłam do domu i zjadłam obiad.Następnie poszłam do koleżanki z którą pokłóciłam się o 21godz. Teraz jem na kolację lody i idę nyny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz